dlaczego mapa szczęścia

Spread the love

Nazwa bloga wzięła się od mapy, którą co roku w okolicach wiosny wyklejam z nadzieją, że zaprojektuję swoją przyszłość. Dla jednych może to być bzdura, gadanie nawiedzonej baby, dla mnie jest to łączenie marzeń z zabawą, nadzieją, sposób na wyrażenie tego, czego naprawdę chcę.

Na mojej mapie w tym roku znalazło się nasze dziecko, zdrowe, szczęśliwe. Była tam również moja ciąża, przebiegająca prawidłowo, bez powikłań. Mapę zrobiłam przed ostatnią kontrolą u lekarza, przed wyrokiem. Po powrocie do domu popatrzyłam na powyklejane na papierze zdjęcia i obrazki, mające zagwarantować mi szczęście. W moim przypadku się nie spełniły…ale czy na pewno? Ja będę w ciąży, będziemy mieli dziecko. Moje marzenie jest aktualne, będę dążyć do jego spełnienia, dziecko będzie moim szczęściem, moja mapa się spełni, tylko muszę cierpliwie i bez ponaglania na to poczekać.

6 comments on “dlaczego mapa szczęścia
  1. Niestety 16 listopada dołączyłam do grona mam Aniołków. Cały czas mam przed oczami obraz usg bez bijącego serduszka mojej 14-milimetrowej kruszynki, a jeszcze dwa tygodnie wcześniej biło…nie rozumiem. Jest ciężko, brakuje mi czasem powietrza i do tego strach co będzie dalej czy to się nie powtórzy…Ten blog jest dla mnie nadzieją, że kiedyś będzie lepiej, może i mi się uda…To będą najsmutniejsze święta w moim życiu, nie taki był scenariusz…:(

  2. Witam dzisiaj mija 3 tyd odkąd dowiedziałam się strasznej wiadomości, że moja ciąża obumarłej w 18 tyg Wszystko do tego czasu było dobrze pomimo tego, że ciąża od razu była wysokiego ryzyka gdyż była to ciąża bliźniacza Czytałam różne fora i blogi, ale twój Ania jest najlepszy Czytając go miałam wrażenie jakbym sama go pisała, tyle podobnych myśli i uczuć mam w sobie co ty miałaś, tyle razy zadaje sobie pytania dlaczego ja, dlaczego patologia rodzi zdrowe dzieci a mnie spotkał ten koszmar, że urodzilam martwych chłopców …Twój blog postawił moja psychikę pod względem tego, że teraz wiem iż nie tylko ja myślę podobnie po swojej stracie i że moje zachowanie oraz psychika jak najbardziej nie szwankuje tylko, że to normalny proces przechodzenia żałoby Pewnie jeszcze dużo czasu minie, aż zacznę normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem, ale dzięki Tobie wierze, że kiedyś tak będzie oraz mam nadzieje iż kiedyś i ja dostane się do grona szczęśliwych rodziców Dziękuję Tobie za tego bloga, byłaś w stanie napisać o swoich emocjach, a dzięki temu pomagasz innym kobietą odnaleźć siebie Pozdrawiam

    • Bardzo mi przykro. Ja założyłam ten blog, bo miałam potrzebę wyrzucić z siebie te wszystkie myśli, o których cięzko jest mówić. Mi to pomogło. Jeżeli pomogło dodatkowo jeszcze innym kobietom, to jest mi miło, chociaż wolałabym nigdy nie mieć powodu, żeby go zakładać i wolalabym, żebyście Wy nie miały powodu, żeby go czytać 🙁

    • Czytam…nie wierze…lzy plyna mi same do oczu, identyczny przypadek, minely 2 miesiace od tego tragicznego momentu a ja nadal nie umiem sie pozbierac…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.