List do drugiej kobiety

Spread the love

Dziękuję Ci, druga kobieto, matko innego dziecka, że jesteś. Dziękuję za to, że Twoje dziecko też takie nie idealne i takie nie jak marzenie czasem. Dziękuję, że nie jesteś jedną z tych, których perfekcyjnie czyste, uśmiechnięte niemowlaki, wyciągają na zdjęciach swoje słodkie, perfekcyjne rączki, w perfekcyjnym otoczeniu idealnie wysprzątanego, wystylizowanego mieszkania. Czyste rączki, a nie takie oślinione. Dziękuję.

Dobrze jest czasem wiedzieć, że nie tylko mój syn drze się wniebogłosy, wsadzany do wózka. Dobrze zobaczyć, że nie tylko on w upale spocony, w ataku szału, do ogromnej dawki śliny, dokłada na moją świeżo wypraną bluzkę jeszcze rzyg z marchewki. Tak, posiadam świeżo wyprane bluzki, mimo wszystko. Dobrze usłyszeć, że nie tylko on ciągle budzi się w nocy jak noworodek, nawet co dwie godziny, a przecież już nie powinien, bo te inne dzieci jakoś tak nauczone lepszego zachowania po zmroku. Rano też trochę wcześnie wstaje, nie mogę mu wytłumaczyć, że ja spać chcę, spać, tylko jeszcze pięć minut. Nie wgrałam mu opcji drzemki, a szkoda, zapomniałam. Trzeba było już w brzuchu uczyć, że mama spać rano lubi.

Nie wiem, jak to działa, ale tak to jest, że dobrze jest to wiedzieć. Bo ja wcale, druga kobieto, nie życzę Ci źle. Nawet odwrotnie, rozumiejąc co czujesz, ja Ci życzę, żeby w końcu Twoje dziecko dłużej spało, czy też bardziej ogarniało ślinę, a nie że rozbryzg naokoło i bodziaki mokre po pas. Życzę Ci też, żeby wózek działał kojąco. Po prostu cieszę się, że nie udajesz, że jest najlepiej, kiedy jest najgorzej. Bo mi też czasem śpiąco, i też czasem zmęczenie, i dobrze wiedzieć, że nie tylko mi.

Dziękuję, że przyznajesz, że w Twoim mieszkaniu też już wszystko jest z serii „Baby design”, na każdej kanapie obicia w obfitym, pomlecznym pawiu, a podłoga w kropkach ze śliny, więc raczej chodzenia na bosaka się nie poleca, bo niebezpiecznie. Dziękuję, że wyszłaś wczoraj w koszulce ubabranej papką z dyni, świadomie, bo ja czasem też i wcale nie uważam, że to aż takie straszne i taka ze mnie nie kobieta teraz. Dziękuję, że pod koniec dnia Twoje włosy też już nie pachną, a Ty wcale nie próbujesz wmówić mi, że jest inaczej. Bo samej to by mi było jakoś tak tęskno w tym niemowlęcym bałaganie.

Dzięki Tobie, druga kobieto, mam o kim myśleć, kiedy potomek w nocy, wybudzony nagłą chęcią przytulania, bo przecież wcale nie jedzenia, nie chce spać, mimo że już kiedyś pokazał, że potrafi. O 2:27 nad ranem wiem, że nie tylko ja i jakoś tak mi lżej z tą myślą, taka jestem. Dziękuję, bo ja kocham to moje dziecko, takie ubabrane, mokre od śliny i marudne, i przykro by mi było, gdyby musiało się odnaleźć w świecie, gdzie nie ma innych takich samych, nie zawsze perfekcyjnych. Więc dziękuję, jeszcze raz, i pozdrawiam, najserdeczniej, z moim (JESZCZE) śpiącym w drugim pokoju, przez chwilę czystym, bo po kąpieli, bezstrosko szczęśliwym, bo bezwarunkowo kochanym, dzieckiem nie idealnym 🙂

75 comments to “List do drugiej kobiety”
  1. Greetings from Colorado! I’m bored to death at work so I decided to browse your blog on my iphone during lunch break. I enjoy the info you provide here and can’t wait to take a look when I get home. I’m surprised at how fast your blog loaded on my phone .. I’m not even using WIFI, just 3G .. Anyways, fantastic site!

  2. Pretty section of content. I just stumbled upon your web site and in accession capital to assert that I acquire actually enjoyed account your blog posts. Any way I’ll be subscribing to your augment and even I achievement you access consistently rapidly.

  3. elsewhere minor viagra usa totally stock again impression cheap viagra usa naturally cause totally secretary
    generic viagra usa properly bonus [url=http://viacheapusa.com/#]viagra for
    sale[/url] such image viagra usa pharmacies online obviously exit

  4. Hi there! I know this is kinda off topic but I was wondering which
    blog platform are you using for this website?
    I’m getting sick and tired of WordPress because I’ve had issues with hackers and I’m looking at alternatives for another platform.
    I would be awesome if you could point me in the direction of a good platform.

  5. Very nice post. I just stumbled upon your weblog and wished to say that I have
    really enjoyed surfing around your blog posts.

    After all I will be subscribing to your rss feed and I hope you write again soon!

  6. Right here is the right site for anyone who wishes to find out about this topic.

    You realize a whole lot its almost hard to argue with you (not that I actually would want to…HaHa).
    You certainly put a brand new spin on a subject which has been discussed for many years.

    Wonderful stuff, just wonderful!

  7. I know this if off topic but I’m looking into starting
    my own weblog and was curious what all is needed to get
    set up? I’m assuming having a blog like yours would cost a pretty penny?
    I’m not very internet smart so I’m not 100% sure.
    Any recommendations or advice would be greatly
    appreciated. Cheers

  8. of course like your web-site however you have to check the spelling on several of your posts.
    A number of them are rife with spelling issues and I in finding it very troublesome to inform the
    truth on the other hand I will surely come again again.

  9. Very nice post. I just stumbled upon your weblog and wished to say that I’ve really enjoyed surfing around your blog posts.

    After all I will be subscribing to your rss feed and
    I hope you write again soon!

  10. This design is wicked! You certainly know how to keep a reader amused.
    Between your wit and your videos, I was almost
    moved to start my own blog (well, almost…HaHa!) Wonderful job.

    I really loved what you had to say, and more than that, how you presented
    it. Too cool!

  11. Hello there, just became aware of your blog through Google, and found that
    it is truly informative. I’m gonna watch out for brussels.

    I will appreciate if you continue this in future.
    Many people will be benefited from your writing. Cheers!

  12. Wow that was strange. I just wrote an extremely long comment but after I clicked submit my
    comment didn’t appear. Grrrr… well I’m not writing all
    that over again. Anyhow, just wanted to say wonderful blog!

  13. I simply want to mention I’m newbie to blogging and site-building and honestly loved this blog. Almost certainly I’m planning to bookmark your blog post . You surely have incredible posts. Thanks for sharing your webpage.

  14. Bo tak naprawde kazde dziecko ma ” cos”, nie ma ideału, problem polega na tym, że ja na swojej drodze spotkałam jedną, której litania nad doskonaloscia jej dziecka i jej jako matki, naklonila mnie do napisania tego postu. Jej dziecko jest cudowne, piękne, naprawdę, takie mam zdanie, jednak w te fiołkowe kupki i wrodzoną inteligencję objawiającą się w kazdym oddechu nie uwierzę:)

  15. A mój mężczyzna odziedziczył po dużym mężczyźnie zamiłowanie (nazwałabym to nawet miłością) do samochodów więc na tym etapie – 3miesiące życia UWIELBIA przemieszczanie się autkiem. Podziwia widoki, a po 10 minutach zwyczajnie zasypia. Budzi się dopiero gdy burczy w brzuszku 😉 Ale ile taka sielanka potrwa, tego nie wie nikt… 😉 Poza tym – to mały diabeł ( zapewne swój charakter zawdzięcza dacie urodzin – 06.06.2016 ) 😀

  16. moje drugie dziecko uwielbia jeżdzić, pierwsze lubiło, ale tylko zielone światła, na czerwonym i w korku był dramat – aż mnie trzęsie jak sobie przypomnę, pozytywna wiadomośc jest taka, że z wrzasku wyrosło, za to ostała się choroba lokomocyjna…no ale na to są leki.
    a jeśli chodzi o post – ciśnie mi się na usta – nie jesteś sama! ja miałam takie ambitne plany, wreszcie bedę w domu wszystko bedzie lśniło i bedzie perfekcyjne – taaa, jak juz mam chwile to marzę tylko o tym, żeby się położyć. A godzinne spacery podziwiam, przy 2 dzieci jest to mało realne.

    • no mój też ma w głowie pomiar prędkości, w aucie ledwie trochę zwolnimy i już oczy otwarte. Wrzaskiem stara się zmusić kierowcę do łamania przepisów.

  17. Hej moge cie pocieszyc za wszystkie czasy,nasze dziecko ma wszystko to co opisalas+ nienawisc do samochodu:/ najedzone,napojone,zabawiane milionem zabawek,spiewaniem itd -drze sie w nieboglosy! Stajesz,wyciagasz z fotelika-smiech i zabawa. Wkladasz ruszasz,5min i histeria. I co? Ale przeciez wszystkie dzieci spia w aucie. No spia,ale nie wszystkie-wiekszosc,a ten maly procent co nie spi jest po prostu nie do zniesienia! Powrot z wakacji-5h droga,przejechana w 7.5h z powodu histerii i postojow. Laczny czas histerii w samochodzie-3h50min nieprzerwanego wrzasku. Wrogowi nie zycze…

    • z tym spaniem w aucie to mi się wydaje, że to dotyczy starych czasów, jak jeszcze dzieci woziło się bez fotelików. Z tego co słysze to wszystkie dzieci w aucie płaczą…przynajmniej te w moim otoczeniu. 3,5 h :O …masakra

      • Spanie w aucie oczywiscie tyle ze jadacym bo czerwone swiatlo a nie daj Boze korek to pobudka. Ale dzis juz mozna z nimi jechac na drugi ikoniec Polski pod warunkiem posiadania odpowiedniej ilosci prowiantu bo nim dojedziemy do rogatek miasta pada magiczne „jestem glodny” 😉 . Dlatego wyjazdy wakacyjne realizujemy noca (tak jest taniej 😉 i rzeczywiscie jak juz padnie tysiac pytan „a dlaczego” to wiekszosc trasy jest przespana.
        Ale nic nie przebije siostrzenicy z ktora jednego roku jechalam nad morze. Mala miala 1,5 roku i strasznie czujny sen a co sie przebudzila to „naciagala sie do wymiotow”. Wychodzilam z siebie zeby jej odworocic uwage i ponownie uspac a za kilkadziesiat minut to samo 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.