Kryzys, Dawid i ja

Spread the love

Przeżyłam mój pierwszy, prawdziwy, spontaniczny kryzys macierzyństwa. W ubiegłym tygodniu. Jednego ranka, kiedy Dawid w ataku krzyku otwierał usta tak szeroko, że mogłam podziwiać jego żołądek, dopadł mnie. Przyszedł wraz z żałosnym westchnięciem, ramiona opadły, zaraz za nimi głowa. Stało się. Dół, istny kanion. Popatrzyłam na to moje mokre od potu, płaczu, śliny i ulewania dziecko i pomyślałam – „Niech go ktoś ode mnie weźmie, błagam.”

Dzień upłynął pod znakiem zmęczenia i marudzenia. Mojego, no i Dawida. Tak się akurat szczęśliwie zdarzyło, że D. przez dwa dni wracał z pracy około 23:00, co oczywiście bardzo korzystnie wpłynęło na moje samopoczucie, jak można się domyślić. Parę razy podchodziłam do mojego jęczącego dziecka, kiedy to po dwóch minutach w samotności podnosił lament i patrzyłam na niego z rezygnacją. „O co ci chodzi? Powiedz! Wykończyć matkę chcesz?” Na twarzy potomka w takich momentach pojawia się zdziwienie. Po zdziwieniu przeważnie następuje uśmiech. Mój kryzys więc mijał, na jakieś pół godziny. Mijał i wracał, ze zdwojoną siłą.

Nie ma takiej możliwości, żeby kobieta cały czas leciała na poporodowym haju. Kiedyś te tygodnie przerywanego snu, godziny słuchania jęków i niezliczona ilość razy, kiedy już nie wiesz, jak sprawić, by polepszyć nastrój płaczącego jegomościa, muszą dać się we znaki. Bo żadna z nas nie jest robokopem. Przynajmniej ja nie jestem. Końcówka ciąży zazwyczaj jest już ciężka, później poród, dochodzenie do siebie po porodzie, kolki, żale, stresy, nikt nie pyta się, czy masz siłę wstać w nocy i nakarmić dziecko, szczególnie jak karmisz piersią. Ciężkie to jest, choć opłacone wszystkim, co dostajemy od dziecka. Pierwszym uśmiechem, tym, jak się rozwija, tym, jak na ciebie patrzy. Mimo to, przyszedł taki moment, że wydawało mi się, że sił brak. Chęci chyba też. „Niech go ktoś weźmie, choć na chwilę” – kołatało w głowie parę razy dziennie, mimo miłości do syna ogromnej.

I wtedy przyszło wesele. Około 21:00, podszedł do mnie brat pana młodego. „O jaki cudny chłopiec”, „Jaka z was super rodzinka”. „Tititit maluszku, jakie ty masz włoski” i tak dalej. D. wziął Młodego i poszedł do pokoju hotelowego, a ja kończyłam jeść. Wtedy ten sam brat zapytał: „Ale to nie jest wasze jedyne dziecko?”. Odpowiedź była prosta -„Nie, no chcemy mieć dwójkę przynajmniej”. No i dalsza część rozmowy.

– No ale Dawid nie jest jedyny?

– Kiedyś będzie miał rodzeństwo, tak za rok może pomyślimy. Nie jestem w ciąży teraz

– Nie, nie, mi chodzi o to, że on nie jest pierwszy

Nie mówię wszystkim o tym, że w ciąży byłam dwa razy. Nie jest to temat na wesele, na pewno nie. Ale kiedy ktoś pyta, to co innego.

– Tak, byłam wcześniej w ciąży, ale straciliśmy tamto dziecko

– No właśnie, bo my też, ostatnio, w piątym miesiącu.

I pokorniejesz. W trzy sekundy zapomniałam o tym, że kiedykolwiek marudziłam, że jestem śpiąca, dziecko płacze, wymiociny mam już wszędzie, a kręgosłup boli jak cholera. Brat pana młodego sprowadził mnie na ziemię. Wróciłam.

– „Na badaniach prenatalnych dowiedzieliśmy się, że jest źle. Ale z takimi wadami da się żyć. Nie chcieliśmy usuwać ciąży. Pojechaliśmy na urlop, pokazaliśmy mu Polskę i stwierdziliśmy, że teraz możemy wracać. Na kolejnej kontroli serce już nie biło.”

Mój kryzys to było gówno. Nic. Rzućcie się na mnie teraz proszę wszyscy, którzy sądzicie, że bycie matką jest takie ciężkie, że płacz i zgrzytanie zębów, i jak to kiedyś ktoś napisał w komentarzach „Nie odbieraj mi prawa, by się pożalić”. Źle czuć się może każdy, zmęczony może być każdy, ale wystarczy, że pomyślę, że Dawida mogłoby nie być i to wszystko przechodzi. Najlepsze lekarstwo. Bo doskonale pamiętam, jak bardzo bałam się, że nigdy tego zmęczenia nie doświadczę. Tyle w temacie, nie ma co się rozpisywać.

Kiedyś odeśpię, kiedyś odpocznę, to nie jest ważne. Ważne, że mam kogoś, kto mnie tak męczy. Ważne, że mam kogo przytulać, gdy płacze i wycierać, gdy się pobrudzi. Codziennie rodzice przeżywają swoje tragedie, tracą dzieci. Codziennie kobiety wylewają morza łez. I nie mają tych małych rączek, które mogłyby je pocieszyć. W pokoju obok nie śpi dziecko, które o 3:47 w nocy obdarzy je najpiękniejszym, najbardziej beztroskim uśmiechem pod słońcem, a o 16:27 obdarzy je niekontrolowanym wypryskiem śliny na nową bluzkę. I cierpią. Więc wstaję w nocy i jak zombi i idę do pokoju Dawida, bez kryzysu. Bo mam dziecko, zdrowe, więc nagle zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nie mam zmartwieć, bo wszystko inne jest do przejścia. Rano, o 5.50 patrzę na niego, bez doła, bez marudzenia. Bo jest. I nic innego nie ma znaczenia.

,
59 comments to “Kryzys, Dawid i ja”
  1. Aw, this was a very nice post. In idea I would like to put in writing like this additionally – taking time and actual effort to make a very good article… however what can I say… I procrastinate alot and not at all appear to get something done.

  2. Greetings from Ohio! I’m bored to tears at work so I decided to browse your site on my iphone during lunch break. I enjoy the info you present here and can’t wait to take a look when I get home. I’m amazed at how fast your blog loaded on my phone .. I’m not even using WIFI, just 3G .. Anyways, very good blog!

  3. Can I just say what a relief to find someone who actually knows what theyre talking about on the internet. You definitely know how to bring an issue to light and make it important. More people need to read this and understand this side of the story. I cant believe youre not more popular because you definitely have the gift.

  4. Hey there just wanted to give you a quick heads up and let you know a few of the images aren’t loading correctly. I’m not sure why but I think its a linking issue. I’ve tried it in two different internet browsers and both show the same results.

  5. Have you ever thought about publishing an e-book or guest authoring on other sites? I have a blog based upon on the same topics you discuss and would really like to have you share some stories/information. I know my readers would appreciate your work. If you’re even remotely interested, feel free to shoot me an e-mail.

  6. I’m really enjoying the design and layout of your blog. It’s a very easy on the eyes which makes it much more enjoyable for me to come here and visit more often. Did you hire out a developer to create your theme? Fantastic work!

  7. Undeniably believe that which you said. Your favorite
    justification appeared to be on the net the simplest thing to be aware of.
    I say to you, I certainly get annoyed while people consider
    worries that they just don’t know about. You managed to hit the nail upon the
    top as well as defined out the whole thing without having side
    effect , people can take a signal. Will likely be back to get more.
    Thanks

  8. I like the helpful info you provide in your articles.
    I will bookmark your blog and check again here frequently.
    I am quite sure I will learn lots of new stuff right here!

    Good luck for the next!

  9. Hey just wanted to give you a quick heads up and let you know a few of the
    images aren’t loading properly. I’m not sure why but I think
    its a linking issue. I’ve tried it in two different internet browsers and
    both show the same outcome.

  10. Hi there! I know this is somewhat off topic
    but I was wondering if you knew where I could find a captcha plugin for
    my comment form? I’m using the same blog platform as yours and I’m
    having trouble finding one? Thanks a lot!

  11. Howdy! Do you know if they make any plugins to help with SEO?
    I’m trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I’m not seeing very good results.
    If you know of any please share. Thanks!

  12. Wonderful beat ! I wish to apprentice while you amend your website,
    how could i subscribe for a weblog website? The account helped me a appropriate deal.

    I were a little bit familiar of this your broadcast offered bright clear idea

  13. Hello would you mind sharing which blog platform you’re working with?
    I’m going to start my own blog in the near future but I’m having a tough time deciding between BlogEngine/Wordpress/B2evolution and Drupal.
    The reason I ask is because your design and style seems different then most blogs and I’m looking for something
    unique. P.S My apologies for being off-topic but
    I had to ask!

  14. Thank you a lot for sharing this with all folks you really recognise what
    you’re speaking about! Bookmarked. Kindly additionally discuss with my website =).
    We could have a link exchange agreement among us

  15. Appreciating the commitment you put into your site and detailed information you present.
    It’s awesome to come across a blog every once in a while that
    isn’t the same old rehashed information. Wonderful read!
    I’ve saved your site and I’m adding your RSS feeds to my Google account.

  16. I’m more than happy to find this website. I wanted to thank you for your time for this particularly fantastic read!!
    I definitely really liked every part of it and i also have you saved
    to fav to look at new things on your website.

  17. My partner and I stumbled over here by a different web address and thought I might as well check things
    out. I like what I see so i am just following you. Look forward
    to going over your web page again.

  18. I have been exploring for a little bit for
    any high quality articles or weblog posts on this kind of
    area . Exploring in Yahoo I finally stumbled upon this website.
    Reading this information So i am happy to show that I’ve a very excellent uncanny
    feeling I discovered just what I needed. I such a lot undoubtedly will make sure to do not
    omit this site and give it a glance on a continuing basis.

  19. I know this if off topic but I’m looking into starting my own blog and was wondering
    what all is required to get set up? I’m assuming having a
    blog like yours would cost a pretty penny? I’m not very internet smart so I’m not 100% positive.
    Any suggestions or advice would be greatly appreciated. Appreciate it

  20. Hey there would you mind letting me know which hosting company you’re utilizing?
    I’ve loaded your blog in 3 different web browsers and I must say this blog
    loads a lot faster then most. Can you recommend a good hosting provider
    at a reasonable price? Kudos, I appreciate it!

  21. I seriously love your blog.. Very nice colors
    & theme. Did you develop this web site yourself?
    Please reply back as I’m attempting to create my very own site
    and would like to find out where you got this from or just what the theme is called.
    Kudos!

  22. I just like the helpful info you provide on your articles.

    I’ll bookmark your weblog and take a look at once more right here
    regularly. I’m slightly sure I’ll be informed a lot of new stuff
    proper right here! Best of luck for the next!

  23. After looking at a few of the articles on your web page, I seriously appreciate your way of blogging.
    I book-marked it to my bookmark website list and will be checking back soon. Please visit my web
    site too and tell me how you feel.

  24. Ja narazie kryzysu nie mam. Mała ma idealną opiekę: mnie, męża i siostrę, która nie może się wprost nią nacieszyć 🙂 Podejrzewam że też mnie kiedyś on dopadnie, ale mam nadzieję iż nie poddam się mu bo mam za co dziękować, za moje dziecko, które daje dużo szczęścia i radości w naszym życiu 🙂

  25. Kazda z nas ma takie chwile ze oddalaby potomka w dobre rece 😉 ale niech by tylko zniknal z zasiegu wzroku to czegos brak w otaczajacym nas krajobrazie. Nawet jak tylko tata wezmie synow na spacer to mieszkanie staje sie zbyt puste i sen o ktorym marzylas od wielu dni jakos nie chce przyjsc bo w domu jest za cicho.
    A dla nas to wielkie szczescie ze ma nas kto wykanczac a zarazem swoim usmiechem i buziakiem przegonic wszystkie zle humory…

    • no z tym spacerem to osobna historia, niby się człowiek cieszy, że wolność cisza i te sprawy, ale po dwóch godzinach już wystarczy, już dość, ile można? 😀

  26. Witaj, zaglądam do Ciebie od jakiegoś czasu, podczytuję z przyjemnością, wracam również do Twoich dawnych wpisów… Ja też straciłam pierwsze dziecko, w listopadzie 2015 r., w 40 tygodniu, dokładnie w dniu terminu. Mieliśmy zdrowego synka, na którego czekaliśmy trzy lata. Nie wiadomo, jaka przyczyna, jedyna hipoteza, to nadszarpnięcie przyczepu pępowinowego… Teraz jestem w ciąży, to dopiero 7 tydzień z hakiem. Ostatnio przytrafiła nam się podobna sytuacja. Byliśmy na przyjęciu weselnym i jedna z kobiet zapytała w obecności innych gości ze stolika, jak długo jesteśmy po ślubie i czy mamy dzieci. Odpowiedziałam szybko, że nie. Poczułam się z tym dziwnie, ale po prostu nie mogłam odpowiedzieć nic innego, nie dałabym rady, nie czułam też potrzeby, by ją wtajemniczać w tak intymne przeżycia. Ale ta sytuacja uświadomiła mi, że zawsze już w odpowiedzi na tak postawione pytanie będę czuła jakąś rozterkę. Ile macie dzieci? W sercu zawsze będzie o to jedno więcej…

    • no bo na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Ludzie widzą jedno dziecko, jak odpowiesz, że masz dwoje, to pytają gdzie drugie, a opowiadanie o drugim nie jest przeznaczone dla wszystkich uszu, przynajmniej u mnie. Tak samo jak u Ciebie, w sercu zawsze o to jedno więcej. Mocno mocno Ci kibicuję i trzymam kciuki za Wasze 27,7 mm szczęścia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.