Ich urodziny

Spread the love

Kochani, w poniedzialek 11.04, w urodziny swojego taty, trochę wczesniej niz sie z doktorem umowilismy,przyszedl na swiat nasz syn 🙂 nie jest Wojtkiem, okazalo się że wyglada i zachowuje się jak Dawid, wiec jest Dawidem i właśnie śpi sobie na mnie, kazdym oddechem uzmysławiając mi, że naprawdę jest.

Jutro najprawdopodobniej wracamy do domu, odezwę się jak się trochę ogarniemy. Dziekujemy wszystkim wirtualnym wspoltowarzyszom naszej. dotychczasowej podróży :*

Wszystko jest dobrze ❤ najlepiej!

23 comments on “Ich urodziny
  1. Sto lat dla Dawidka 🙂
    Czekam na wpis, jak ogarnąć dwójkę małych dzieci, bo zastanawiam się nad drugim za jakiś czas. Mój synek skończył roczek 🙂

    • Przepraszam, bardzo mało mnie tu ostatnio, właśnie dlatego, że jakoś staram się ogarniać, jakoś mi to wychodzi, ale przez to wieczorem, czyli w jedynym czasie, który mam dla siebie, zasypiam razem z dziećmi 😅 podobno pod względem niewyspania najgorsze jest pierwsze pół roku, z Dawidem mi się to sprawdziło, Kuba niestety nie rokuje najlepiej😃 mam już prawie skończone 3 wpisy, lada dzień publikuję i wszystko opiszę 😚

  2. Aniu gratuluję! Charakterny ten Twój synek, zupełnie jak mój, który nic sobie nie robił z tego, że inaczej się umawialiśmy 😉 pozdrawiam 🙂

  3. Kochani, dziękujemy! Obiecuję, że lada dzień napiszę na blogu co i jak. Wszystko jest dobrze, młody cudowny, wzrusza mnie wszystkim co robi 🙂 cały, zdrowy, nasz 🙂

  4. GRATULACJE DLA MAMY I JEJ 2 FACETOW!!!
    Ciesze sie ze synek sam sobie wybral termin bo to i dla niego i dla ciebie lepsze.
    Odpoczywajcie i cieszcie sie soba.

  5. Aniu serdeczne gratulacje 🙂 🙂 bardzo się cieszę, że Dawid jest już z Wami!

    Ja od poronienia czyli od sierpnia cały czas czytam bloga choć nie zawsze komentuje. Teraz jestem w 17tc i chce Ci powiedzieć, że dobrze, że kiedyś zamiescilas ten przepis na przeziebienie z imbirem bo już mnie pare razy ratował i znajome też 🙂

  6. Cudownie! Serdecznie Ci gratuluję i powtórzę się w kolejnym już wpisie – dajesz mi nadzieję na szczęśliwy scenariusz po łzach i bólu. Pozdrawiam gorąco wraz z 19tygodniowym brzuchem 🙂

  7. Hej Aniu:) Od tygodnia sprawdzam codziennie kiedy ten 14sty,a tu przegapilismy cala akcje:) Ciesze sie,ze wszystko dobrze. Ps dzieciatko u nas w rodzinie,ktore tez mialo termin na 14stego,rowniez przyszlo na swiat 11stego:))) Tutaj z kolei jest to maly Leonard (nie mieszkamy w Polsce). Pozdrowienia dla Dawidka i dumnych rodzicow.

  8. Szczęściara z Ciebie Mamusiu! Od poniedziałku zaglądałam po kilka razy dziennie czy się już pakujesz do szpitala 🙂 Wspaniałe wieści! Szczęścia dla Was Rodzinko!!!

  9. Aniu, gratuluje:) Właśnie weszłam na bloga, żeby życzyć powodzenia, a tu już trzy dni po:). Tak bardzo się cieszę, że się Wam udało:). Mały Dawidek, pięknie:) Życzę zdrowia synkowi i mamusi. Czekamy na posty, a tymczasem odpoczywajcie:)

  10. Super! gratulacje! właśnie weszłam na twojego bloga z myślą „Może już Ania blogerka urodziła?” i tu proszę, jest dzieciorek! Wszystkiego dobrego dla dzieciątka i dla rodziców

  11. Wspaniale, wielkie gratulacje – typowałam, że pojawi się wcześniej, ale ciekawi mnie co takiego robi Dawidek, a czego nie robi Wojtuś 😉 nam zostało 3 tg do planowanego cięcia.

  12. O rany, a ja właśnie dzisiaj o Was myślałam intensywnie, zazdroszcząc Ci trochę, że już pewnie tulisz swoje maleństwo! A tu Mały zrobił niespodziankę i pozwolił się tulić jeszcze wcześniej! Wspaniale! Serdeczne gratulacje! 🙂

    Ja mam termin na najbliższą sobotę i baaaardzo bym chciała, żeby nasz syn okazał się punktualny po mamie… Już od trzech tygodni go zachęcamy do wyjścia wszelkimi „domowymi” sposobami, ale to twardy zawodnik i ani drgnie… 😉

    Trzymajcie się ciepło! Wszystkiego dobrego! No i czekamy na wieści, co u Was po jednej stronie brzucha. 😉

    • hej ja w niedziele 3 godziny zginalam sie i kucalam podczas malowania slupkow od ogrodzenia na dzialce, w nocy skurcze po kilka- kilkanascie razy na godzine. na szczescie przeszly bo to opiero 30tc 😉 wiec z tym wysilkiem to prawda, ale musi byc konkretny a nie takie pitu pitu 😉

  13. Witaj Aniu!
    Serdeczne gratulacje!
    Już dawno chciałam Do Ciebie napisać 🙂 postaram się w skrócie napisać trochę o sobie 🙂
    Gdy trafiłam na Twojego bloga byłam w 20 tygodniu drugiej, upragnionej ciąży. Pierwszą tak jak Ty straciłam, u mnie w 11 tygodniu serduszko mojego maleństwa przestało bić…
    Kiedy czytałam Twoje wpisy miałam wrażenie, że piszesz wszystko to co siedziało i siedzi w mojej głowie. Miałam takie same odczucia, obawy…
    Druga ciąża była wielkim szczęściem ale też jednym wielkim strachem. Od początku do końca bałam się każdej wizyty u lekarza, każdy „leniwy” dzień mojego synka był dla mnie pełen obaw.. Wsparcie mojego partnera było wtedy niezastąpione.
    15 grudnia 2015, rok po tym jak straciłam pierwsze dzieciątko był dla mnie trudnym dniem, z jednej strony smutek z drugiej radość gdy dotykałam już naprawdę spory brzuszek….
    Teraz wiem, że mój pierwszy aniołek jest gdzieś w niebie i czuwa nad nami 🙂
    1 stycznia 2016 był dla mnie i mojego partnera najcudowniejszym dniem na świecie 🙂 na świat przyszedł nasz kochany synek (miałam cesarkę bo leniuszek też nie chciał się okręcić).
    Teraz gdy pisze do Ciebie mój Wiktorek leży obok mnie, fika girkami i próbuje gaworzyć 😉
    Jestem teraz mega szczęśliwa 🙂
    Życzę Wam dużo zdrówka i samych szczęśliwych i rodzinnych dni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.