1720 gram upartego człowieka

Spread the love

30 tydzień ciąży. Badanie kontrolne. Kiedy w poczekalni dziecko intensywnie dawało mi znać o swoim jestestwie, czułam spokój. To zupełnie inaczej iść na wizytę, kiedy dziecko samo daje ci sygnał, że jest, że rusza się i przede wszystkim, że dużo urosło, bo każdy ruch jest coraz bardziej odczuwalny. Już nie musisz czekać, aż lekarz potwierdzi ci, że serce bije, bo wiesz, że bije. Tak, to uspokaja, chociaż zawsze najpiękniejszy jest moment, kiedy lekarz ten mój spokój potwierdza.

„O, chyba już odwrócił się główką w dół, czuję coś twardego, chyba głowa. ” – powiedział lekarz przy badaniu ginekologicznym. Wydawało mi się to mało prawdopodobne, bo każdego ranka, leżąc na lewym boku, budzi mnie stopa mojego syna  między żebrami na dole. Nie wiem jak giętki musiałby być, żeby jednocześnie mieć tam główkę. Właściwie od początku ciąży mój syn swoim położeniem pokazuje dość arogancki stosunek do świata, odwracając się do niego swoim małym kuprem. Może akurat zmienił zdanie. Wchodzi D., zaczynamy USG. A jednak nie. Głowa jak była, tak dalej jest pod prawą piersią. On po prostu jak najdłużej chce być bliżej serca, żeby lepiej słyszeć. Serce bije mocno, wyraźnie. Dziecko urosło sporo od ostatniej wizyty. Teraz ma już 1720 gram. Dobrze mu idzie, obrasta w tłuszczyk, na zdrowie synu! 1720 gram skaczącego, kopiącego, smyrającego szczęścia.

„A co jak się nie odwróci?” – na początku lęk. „Jeszcze ma czas, coraz mniej, ale jednak. Miejsca też ma sporo, ilość wód płodowych jest na tyle duża, że spokojnie może jeszcze ułożyć się główkowo” – odpowiada lekarz. Chciałabym, żeby się odwrócił – myślę po wyjściu z gabinetu.

Co z tym miednicowym ułożeniem? Dzisiaj zaczęłam 31 tydzień. Tak naprawdę dziecko może odwrócić się w każdym momencie. Ja na przykład zrobiłam coś zupełnie odwrotnego – byłam ułożona główkowo, a tydzień przed porodem wypięłam się dupskiem i moja mama skończyła na stole z cesarskim cięciem. Wiem, że dzieci z reguły układają się główkowo między 28 a 36 tygodniem, różnie piszą. Czasem podaje się przedział, że tak naprawdę pozycję, w jakiej młode chce się urodzić, przybiera między 32 a 34 tygodniem. Nijak to się ma do doświadczeń niektórych moich koleżanek, którym dzieci prawidłowo układały się dopiero po 38 tygodniu, albo przed samym porodem. Czy stresować się więc tym, że mój syn uparcie wybrał sobie inną pozycję? Kiedy mówię komuś, że nadal jest wypięty i tendencji do zejścia w głową dół nie wykazuje za cholerę, najczęściej słyszę „Nie martw się”. Bo położenie główkowe jest do porodu najlepsze i dla dziecka, i dla matki. Dlatego każdy chce, żeby dziecko ułożyło się właśnie w taki sposób, najlepiej jak najwcześniej, żeby nie stresować rodziców. Oczywiście, że cieszyłabym się, jakby już teraz ułożył się jak do wyjścia, ale czego to oczekiwać od dziecka, kiedy matka wszystko też zawsze robi na ostatnią chwilę? Już przynajmniej wiem, że coś po mnie ma. A jak się nie odwróci, czy jest to powód do zmartwień? Po dłuższej analizie, paru momentach zwątpienia i kilku rozmowach z synem stwierdzam, że nie. Bo mam zdrowe dziecko, a położenie miednicowe nie jest chorobą, a jedynie utrudnieniem i ewentualnym wskazaniem do cesarki. Oczywiście, że wolałabym go urodzić naturalnie, bo to dla niego lepsze, a dla mnie lepsze jest dochodzenie do siebie po takim porodzie, niż po cięciu, ale jeżeli się nie uda i syn okaże się tak uparty, jak jego ojciec, zaprze się i się nie odwróci, to nie będę sobie rwała włosów z głowy. Bo jest zdrowy, to mi wystarczy.

Kolejna wizyta za trzy tygodnie. Czas leci, termin porodu się zbliża, coraz to nowsze emocje nam towarzyszą. Nie będę sobie robić ciśnienia, więc młody nic się nie stresuj, chcesz to się obróć, nie chcesz to się nie obracaj, tak czy inaczej za około 9 tygodni jakoś ze mnie wyjdziesz. A później już to, jak byłeś ułożony w brzuchu naprawdę nie będzie miało żadnego znaczenia.

9 comments to “1720 gram upartego człowieka”
  1. Pierwszy syn tez do konca czekal zeby sie ulozyc glowkowo a jak w koncu to zrobil to w polowie porodu oswiadczyl „rozmyslilem sie” i skonczylam cesarka. A tak powaznie to wskazaniem byl brak postepow porodu po ponad dobie spowodowany prawdopodobnie tym ze mlody byl szerszy w barkach niz w glowie.
    Przy mlodszym z racji tego ze bylam kobieta po przejsciach zdecydowalismy z ordynatorem ze czekamy na skurcze i w trakcie decydujemy czy natura czy cesarka i tak jak chcialam zaczelo sie naturalnie a skonczylo cesarka. Ja po przyjsciu do domu czulsm sie jsk mlody Bog i z karmieniem tez nie bylo problemow.

    • Ja bym wolała naturalnie urodzić, ale się nie upieram, co ma być to będzie. Chciałabym po prostu po porodzie móc od razu mieć go przy sobie, chce żeby D. był na sali, przy cesarce tak nie będzie 🙁 zobaczymy. Czuję że dalej nogi ma po lewej stronie na dole, odczuwam to naprawdę mocno, szczególnie wieczorem, jak pobujany całodniowym chodzeniem budzi się i ćwiczy mięśnie kopiąc radośnie w matczyne żebra 😀

  2. no cóż, ja o ułożenie sie martwię, bo znów będzie cesarka, niestety. Martwi mnie jedynie, że mały jest troche za chudy, w 26 tyg ważył zaledwie 750g, 1700 w 30 tyg to raczej dla niego nieosiągalny cel. ale co zrobić, ważne, że zdrowy. Jak się urodzi to mamusia podkarmi 🙂

    • spokojnie, to ważenie w ciąży ma też zawsze jakąś granicę błędu, około 20%, a to dużo przy takich maluszkach. Niech sobie rośnie swoim tempem, moim znajomym ostatnio córka podskoczyła prawie kilogram przez 3 tygodnie, właśnie około 31 tygodnia, także wiesz, nigdy nie wiadomo 🙂

  3. Uwielbiam Cię czytać, ale proszę: „gramów” nie „gram”.
    Trzymam kciuki za pomyślne ostatnie tygodnie i bardzo zazdroszczę tych namacalnych sygnałów od maluszka. Ja po zeszłorocznej stracie znów jestem w ciąży, ale ponieważ to dopiero 10 tydzień, każda wizyta i usg to solidna porcja niepewności. Dodajesz mi swoimi wpisami wiary, że dobry scenariusz też ma szansę na powodzenie 🙂 Pozdrawiam ciepło!

    • Faktycznie, tak napisałam, jak wszyscy mówią. Ale 2 kilogram nie będę pisać, obiecuję 😉
      Trzymam kciuki, żebyś szybko przeszła przez ten cholerny pierwszy trymestr, a później jak maluch już się będzie ruszał, będzie trochę mniej niepewnie 🙂

  4. A ja chciałam całą ciążę by maluchy były położone miednicowo ;)a zarówno syn jak i córka uparcie się glowkami ułożyli do wyjścia. Ja z mojej strony chciałam mieć cesarskie cięcie.

    Ale Tobie życzę by było po Twojej myśli. Jeszcze jest trochę czasu,może uparciuszek się odwróci: )

    • Dziękuję, wczoraj na szkole rodzenia usłyszałam, żeby świecić latarką na dół brzucha, to dziecko zaciekawione światłem skieruje tam główkę. Zobaczymy, nic nie szkodzi spróbować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.