Cyckowe histerie

Spread the love

To będzie krótki wpis. Krótki, bo o tym, o czym napiszę, piszę już od miesiąca. Ale temat ciągle na tapecie i aktualny. Niech ktoś mi odpowie błagam na jedno pytanie: Jak mam nie histeryzować? Jak schować paranoję w pudełku z napisem „Nie otwierać” i naprawdę go nie otworzyć?

Bo cycki dzisiaj nie bolą, bo wczoraj mdliło mnie bardziej, bo już nie jestem taka śpiąca, no i gdzie ten mój apetyt? I płaczę, bo przecież w ciąży jestem i chcę, by wszystko tym razem się udało. Dlaczego te cycki nie mogą boleć cały czas, jako taki gwarant? Dlaczego coś nie może być gwarantem?

A może pójdę do lekarza wcześniej? Ale kiedy to jest wcześniej? Wizyta za 1,5 tygodnia, może przełożę na za tydzień? Nie, nie przełożę, chyba że te cycki nie zaczną znowu boleć, to wtedy zadzwonię do niego, powiem, że nie bolą i musi to sprawdzić. Bo poprzednio też przestały boleć cycki…

No i cyckowa histeria zapoczątkowała fatalny dzień, no i płacz oczywiście, bo martwię się i cholera, dlaczego kontrola nie może być codzienne? W sumie to w tej ciąży te cycki nie bolały aż tak bardzo, w sumie to pobolewały, może taki urok tej ciąży, będzie bez cyckowa?

Przyjaciółka też już oberwała za nie bolące cycki. „Mnie też nie cały czas bolały” jakoś do mnie nie trafiło. Na bank: „No tak, jak cię nie bolą, to może być coś złego, tak jak poprzednio” pomogłoby mi bardziej…puknij się w głowę Ania, zanim ktoś zrobi to za ciebie. „Co właściwie chcesz usłyszeć?” to najlepsze pytanie, jakie mogę sobie aktualnie zadać. A chciałabym tylko usłyszeć, że serce bije. I zostawiłabym już te cycki w spokoju wtedy.

No nic, to nawet nie wymaga komentarza. Tak już będzie i już. Byleby wszystko okazało się tylko niepotrzebną histerią spowodowaną złym doświadczeniem. Niech mama wariuje, a dzieciorek rośnie w siłę, nie przejmując się jakimiś tam cyckowimi histeriami…

17 comments on “Cyckowe histerie
  1. Cześć Aniu 🙂 ja aż nie mogę uwierzyć jak moja historia jest podobna do Twojej. Poroniłam w zeszłym roku i teraz udało mi się zajść w ciążę w pierwszym cyklu-jestem teraz w 5 tygodniu. Dziś właśnie przeżywam cyckowe histerie i Twój wpis mnie pociesza i daje nadzieję, że będzie dobrze.

    • Marti pewnie, że jest dobrze!! Ja od kiedy dowiedziałam się o drugiej ciąży mam momenty zwątpienia i histerii, ale wtedy zawsze w głowie kilkakrotnie sobie powtarzam „spokojnie,wszystko jest dobrze” i staram się uspokoić. Bólem piersi naprawdę się nie przejmuj, mnie bolały może łącznie przez parę dni, z dlugimi przerwami, a wczoraj bylismy u lekarza, koniec 27 tygodnia i…wszystko jest dobrze 🙂 powodzenia, trzymamy kciuki za Ciebie i maleństwo!! Dbaj o siebie teraz koniecznie!

  2. Mam to samo. Wpadam w histerię ze każdym razem jak tylko bolą mniej. To nic, ze są wielkie jak bańki skoro „nie bolą”. Dzięki za ten blog, dzięki niemu nie czuję się jak kompletna wariata latająca co tydzień do lekarza.

    • Haha, nie jesteś, jak widzisz dużo kobiet ma te same paranoje. Ja w pewnym momencie te piersi sprawdzałam tak bardzo, że bolały mnie od samego sprawdzania, a nie od hormonów. Teraz już wiem, że mogą nie boleć, a dziecko rozwija się dobrze. Który to tydzień u Ciebie?

  3. Chyba tak zrobię, zadzwonię do lekarza w poniedziałek i zobaczę. D. powiedział, że mam iść, zobaczyć że wszystko jest dobrze i się więcej nie denerwować.Boję się powtórzenia historii. Tak szybko udało nam się drugi raz, nie chcę równie szybko tego stracić. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było dobrze.

    • D. ma racje masz isc zobaczyc ze wszystko ok, uslyszec ze w tym wieku ciazy niektore objawy pierwszego trymestru juz zanikaja i ze twoj spokoj jest potrzebny zeby dzieciorek byl szczesliwy. Trzymam mocno kciuki zeby tak bylo a ty w poniedzialek nie daj sie zbyc tylko sie laduj do gabinetu, niepokoj ciezarnej jest wystarczajacym powodem do pilnej wizyty!

    • Objawy wróciły, ze zdwojoną siłą, dzieciorek dał o sobie znać. Może dał mi po prsotu dwa dni odpoczynku? Wczoraj byliśmy na weselu u znajomych, odcięło mnie o 23, wcześniej poszły spać tylko dzieci do 7 roku życia 😉 piersi znowu pobolewają i znowu są napuchnięte, spanie męczy, tak jakby wszystko było ok. Jutro mam na szczęście wolne, może na środę się umówię. Będę ciążową histeryczką, nic na to nie poradzę. Wolę dmuchać na zimne, niż się później zastanawiać, czy czegoś nie zlekceważyłam. W poprzedniej ciąży ciągle słyszałam: „nie panikuj, piersi nie będą bolały cały czas, to dobrze, że przestały”, no i dobrze nie było. Teraz reaguję na wszystko 10 razy bardziej, kto nie przeżył, ten nie zrozumie. A teraz się kładę i nic nie robię, bo oczy same się zamykają 🙂

      • Umow sie do lekarza bo lepiej isc 10 razy niepotrzebnie niz jedna wizyte przegapic. Fajnie ze objawy wrocily moze dzieciorek ci dal odpoczac bo mialas mysli zaprzatniete czyms innym a jak czlowiek ma cos do zrobienia to „zapomina ze chce mu sie spac” itp. Milego odpoczynku

  4. Ania jedz w poniedzialek do lekarza bo zwariujesz. Lepiej zeby lekarz patrzyl na ciebie jak na przewrazliwiona histeryczke niz masz sie tak meczyc. Lekarze doskonale wiedza ze mamy po przejsciach wymagaja specjalnej troski.
    A co do braku bolu w piersiach i wszystkich innych objawow to moze to juz ta pora ze zanikaja bo w drugim trymestrze powinnas sie czuc fantastycznie.

    • Aniu popieram Asię. Sama w panice byłam w tej ciąży 3 razy na pogotowiu „bo coś na pewno jest nie tak i musicie mnie zbadać, nie w szpitalu nie zostanę, chcę tylko usg” – no wariatka. I w panice raz poszłam do swojego lekarza, który mimo że byłam zapisana na czwartek a był poniedziałek i wepchnęłam się bez kolejki jak usłyszał z czym przychodzę (totalna panika i pan dr na ip wczoraj nastraszył), powiedział „proszę na fotel”. Nieważne były inne pacjentki, ważne było, że ja panikuje i trzeba mnie uspokoić.

      Także leć na wizytę jak najszybciej się da i nie bój się, że ktoś o Tobie pomyśli „matka-wariatka” – masz prawo nią być!

  5. Aniu, chyba najlepszym rozwiązaniem wydaje sie zrobienie szybkiego usg, uspokoisz sie, a dziecku nie zaszkodzi. Wbrew rożnym opiniom w tym temacie. Czasem trzeba sprawdzić i tyle. A niech myślą ze przesadza…

  6. Ania ja tez mialam tak z cyckami. Przy poronieniu gdzie jeszcze myslalam,ze jest nadzieja,nagle w ciagu jednej nocy zmalaly o polowe. Pamietam jak wtedy obudzilam meza z placzem o 2 w nocy.. W drugiej ciazy ciagle sie go pytalam czy maleja:/ Nie dotykalam ich wcale,bo myslalam,ze wkoncu mnie beda bolaly od siniakow przy tym wiecznym ugniataniu. Powiem ci jednak,ze znalazlam taki punkt pomiedzy piersiami,blizej mostku i to bolalo zawsze niezaleznie od „humorow” moich piersi. Mam nadzieje,ze u ciebie wszystko bedzie ok. W razie czego jedz na ip. Nie warto sie stresowac bez potrzeby. Powodzenia

  7. Witam, nie nie muszą bolec cały czas, w pierwszej ciąży bolały mnie bardzo i pewnego dnia- w 8 tyg w ogóle przestały – mozna sie domyśleć co bylo potem…na kolejna ciaze czekałam 3 lata- w końcu po roku zażywania euthyroksu zaszlam w ciaze- dzis mam cudownego synka dwulatka. Łatwo nie bylo po takich doswiadczeniach- ciąża byla inna, piersi tylko troche pobolewaly. Wiec ciaza ciąży nierowna. Ale do 8 tyg robiłam bhcg co tydzień żeby sprawdzić czy rośnie. Wyczulam tylko na tsh- musi być poniżej 2,5 w ciazy- mi roslo- co 4 tyg kontrola i coraz wieksza dawka euthyroksu. To pozwolilo mi utrzymać te ciaze. Tylko spokój – nie warto sie denerwowac- ja bylam cala w nerwach ale dzis na to patrzę ze nie mamy na wszystko wpływu. Trzeba zrobic co się da i cierpliwie poczekać. Życzę dużo spokoju i nadziei. I pamiętaj dzidziuś odczuwa nasze nerwy. Pozdrawiam

Odpowiedz na „~ania tezAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.