Urodzinowe życzenie

Spread the love

Wczoraj miałam urodziny. Uwielbiam ten dzień, jest moim ulubionym dniem w roku. To cudowne, kiedy wszyscy tak wspaniale życzą. Wczoraj najczęściej życzyli spełnienia marzeń. A mam ich sporo. Są większe i mniejsze, ale wszystkie jednakowo warte spełnienia.

Czego ja sobie życzyłam w te urodziny? Właściwie to wszystko mam. Chyba łatwo się domyślić, na czym w tej chwili zależy mi najbardziej. Chciałabym spokojnie, bez problemu zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko. To byłoby dopełnieniem mojego życia, które oceniam jako bardzo szczęśliwe. Chcę zostać mamą. To moje główne marzenie, które mam nadzieję już niedługo się spełni.

Chciałabym, żeby kolejna ciąża była szczęśliwa, zdrowa, żeby nie było w niej nerwów i strachu. Nie chcę, żeby strach i lęk przysłoniły mi moje obecne życie i radość z oczekiwania. Chcę nadal cieszyć się swoim związkiem, przyjaciółmi, rodziną. Chcę dobrze czuć się z samą sobą, chcę się śmiać i cieszyć, jeździć na wycieczki, jeść dobre rzeczy, słuchać ulubionej muzyki i poznawać nowe rzeczy i miejsca.

Chcę cieszyć się z remontu mieszkania, z nowych kwiatów, które do niego kupujemy, z każdego przybitego gwoździa i wywołanego zdjęcia. Chcę zapraszać do tego mieszkania ludzi, którzy są w moim życiu. Chcę spędzać czas z D. tak, jak do tej pory. Chcę żyć w spokoju, harmonii. Chcę, by otaczali mnie sami życzliwi ludzie. Chcę widzieć uśmiech na twarzy D., kiedy mówię mu, że go kocham. Chcę zdrowia dla siebie i moich bliskich, chcę być szczęśliwa.

Chcę i marzę o tym wszystkim. Kiedy pomyślałam, że w te urodziny miałam chodzić już z dość widocznym brzuszkiem, zrobiło mi się smutno. Później pomyślałam jednak, że nie mogę tak o  tym myśleć. Będę w ciąży, kiedy przyjdzie na to czas. Nic nie przyspieszę. Wierzę, że moje urodzinowe życzenie się spełni, co roku się spełnia. Jestem naprawdę szczęściarą, której spełniają się marzenia. Mam swoje urodzinowe postanowienie. Nie robię sobie ciśnienia, czekam co los przyniesie. Jestem szczęśliwa, a czy będę jeszcze bardziej? Czas pokaże. Wczorajszy dzień uświadomił mi, jak piękne mamy z D. życie. Jeżeli nam się uda stworzyć w tym życiu razem nowego człowieka i go wychować, będziemy największymi farciarzami pod słońcem. Tak sobie myślę, że muszę po prostu w spokoju na to poczekać i cieszyć się tym, co mam. A mam wiele. Więc happy birthday to me i pozostaje mi tylko czekać na to, co los przyniesie. To był naprawdę cudowny, urodzinowy dzień.

6 comments to “Urodzinowe życzenie”
  1. To jeszcze ja…. ja życzę spokoju, ducha i myśli, życzę dalszej realizacji planów i siebie, mądrej miłości wokół Twojej osoby… i zrozumienia… żebyś nigdy w życiu nie musiała walczyć ani z własną ani z cudzą głową. No i tego najgłębiej w serduchu też życzę.

  2. Aniu, spóźnione ale najlepsze życzenia zdrowia, miłości i spełniania marzeń. To jedno wyjątkowe na pewno się spełni bo to nie możliwe żeby tak fantastyczna mama się zmarnowała 🙂 ! Pozdrawiam i oczywiście zaglądam non-stop 😉

  3. Przede wszystkim z okazji urodzin zycze ci spelnienia tego JEDNEGO zyczenia a reszta sie sama spelni!!!
    Ja w pazdzierniku zostalam znow aniolkowa mama a na swieta jak na komende cala rodzinka zyczyla zarowno mi jak i mojemu mezowi zeby moj syn mial rodzenstwo. Oj ciezkie to byly momenty, oni nie wiedzieli a ja mialam ochote krzyczec zeby dali mi swiety spokoj. Za to w nastepne swieta sie „odegralam”-rodzice dostali kopertke zawinieta w 20 papierow swiatecznych a w niej pierwsza fotke swojego wnuka tzn zdjecie z usg ;-). No i te zyczenia mimo ze skladane w tak ciezkim dla nich czasie w sumie sie spelnily.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.