Poroniłam – o tym się nie mówi

Spread the love

Poroniłam. Nie piłam w ciąży alkoholu, nie podnosiłam ciężkich rzeczy, nie brałam narkotyków, nikt nie uderzył mnie w brzuch i nie czczę szatana. Nie była to więc wina ani moja, ani czyjaś, ani kara boska. Po prostu, poroniłam. To się zdarza. A może nawet więcej. To się dzieje wokół nas, codziennie, lecz nikt tego nie widzi, a mówienie o tym najczęściej wprowadza rozmówców w zakłopotanie. Poroniłam. Tak jak wiele kobiet, które mijane codziennie na ulicy skrywają w sobie ten sam sekret, ponieważ jest to bolesne, ponieważ jest to osobiste, ponieważ o tym się nie mówi.

Jeszcze jakiś czas temu ciąża, poród i dziecko były dla mnie bardzo odległym tematem. Skupiona na związku, pracy i codziennym życiu, nie myślałam o powiększeniu rodziny. Wokół rodziły się dzieci. Jedno, drugie, trzecie, ósme.  Jak w Polsce można mówić o niżu demograficznym, gdy wchodząc na portale społecznościowe, z co drugiego zdjęcia patrzy na Ciebie uśmiechnięty bobas? Tak, przez ostatnie lata wokół mnie rodziło się mnóstwo dzieci. Rodziły moje koleżanki, znajome z pracy, znajome znajomych, kuzynki. Zachodziły w ciążę i rodziły. Przecież to takie naturalne, tak już jest. Ciąża, poród, dziecko. Kiedy przyszedł czas na nas, też wydawało się to normalne. Na początku trudno było w nasze szczęście uwierzyć, ale później już się przyzwyczaiłam do myśli, że teraz ten schemat dotyczy mnie. Ciąża, poród, dziecko. Nie przewidziałam jednak, że schemat ten może być tak łatwo zaburzony. A u mnie zaburzony został nie dość, że łatwo, to jeszcze dotkliwie. Poroniłam.

Przed stratą dziecka, widząc kobiety w ciąży, uśmiechałam się w duchu myśląc, że niedługo ja będę chodzić sobie ulicami zadowolona, szczęśliwa, piękna. Tak, kobiety w ciąży są piękne. Każda z nich wydawała mi się niemalże anielska. Po zabiegu, idąc ulicą, patrzyłam na nie inaczej. Też chciałam mieć taki brzuch pełen miłości. Pewnego dnia, wyprowadzając psa, zobaczyłam w parku ciężarną dziewczynę. Siedziała na ławce zamyślona i gładziła się po brzuchu. Patrzyłam na nią przez dłuższą chwilę i wtedy pomyślałam, że to mogę być ja. Ja też za jakiś czas będę tak sobie siedzieć i głaskać rosnące we mnie dziecko. Może na mnie też popatrzy wtedy kobieta, która właśnie przeżyła piekło poronienia. Mój widok będzie dla niej ciężki i bolesny. Ona nigdy nie dowie się, że jakiś czas temu stałam w tym samym miejscu. Ona nie usłyszy, że za zamyśloną twarzą kryje się odbywana właśnie z dzieckiem rozmowa pełna obaw – „Przyjdź do mnie, bądź zdrowe, nie zostawiaj mnie po raz drugi.” Nigdy nie wiemy, jakie historie skrywają się pod łagodnymi uśmiechami ciężarnych, które tak bezczelnie paradują przed nami z brzuchem, podczas gdy nas coś skręca w środku. Nie wiemy też o tym, że w naszym towarzystwie jest mnóstwo takich tragedii. Nagle, gdy zaczynasz o tym mówić, okazuje się, ilu z Twoich znajomych ma za sobą podobne doświadczenie. Patrzysz wtedy na nich, na ich dzieci, i nie chce Ci się wierzyć, że to prawda.

Gdy ludzie słyszą o poronieniu, w ich oczach widać nieodgadnione emocje. Z czym to się kojarzy? Stoi sobie kobieta, nagle bach, między nogami zaczyna jej tryskać krew, jakby ją ktoś postrzelił. Szybka akcja, przyjazd do szpitala, kobieta trzyma się za brzuch, poroniła. Albo kobieta dźwiga sobie ogromny worek z ziemniakami. Nagle bach, znowu te hektolitry krwi między nogami, poroniła. Albo spada ze schodów, poroniła. Zawsze musi się coś stać, musi to być spektakularne, a każde z tych poronień trwa tyle, że właściwie przed przyjazdem do szpitala jest już po wszystkim. A jak już nie ma takiej dynamicznej akcji, to i tak kobiety wina, bo wątła i słaba i ciąży nie utrzymała. Tak, to się zapewne zdarza, na pewno wiele z nas przeżyło to w taki sposób. Ale nie wszystkie. Jak rozmawiać z ludźmi, którzy o to pytają, a wiedzę na ten temat czerpią z amerykańskich filmów, lub brazylijskich seriali? Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie czas, kiedy społeczeństwo zda sobie sprawę, czym jest poronienie. Ciąże obumarłe to już w ogóle jakaś abstrakcja. Jak można poronić, a nie jechać na sygnale na pogotowie? Jak można przed poronieniem wrócić do domu, wziąć prysznic i spokojnie przygotować rzeczy do szpitala?  Jak można na poronienie czekać parę dni, gdy podawane tabletki nie działają? No i jeszcze jest jakiś zabieg. A gdzie ta tryskająca krew na prześcieradle, panika i zabijające wyrzuty sumienia, bo przecież „Po co ja myłam te okna w całym mieszkaniu, skoro byłam w ciąży?”  Ja nie sikałam krwią po mieszkaniu, nie bolał mnie brzuch, nic nie wiedziałam. Żadne znaki na niebie i ziemi nie wskazywały na to, że straciłam dziecko. A mimo to poroniłam. W sumie to chyba nawet mogę powiedzieć, że samo poronienie było zaplanowane przeze mnie i mojego ginekologa. Została mi wskazana dokładna godzina, kiedy lekarz wyczyści mnie ze wszystkiego, co w ostatnim czasie przynosiło mi szczęście. Może nie wyglądało to tak spektakularnie, jak się niektórym wydaje, może czekałam na to chodząc po szpitalnym korytarzu, modląc się, żeby już było po wszystkim, może nie spełnia to wyobrażeń patrzących na mnie ludzi, a jednak poroniłam.

Spuszczona głowa i błądzący wzrok to częste zachowania, jakie ostatnio oglądam. Dlaczego? Wiem, że usłyszenie takiej wiadomości od kobiety, która była w ciąży, a już nie jest, nie jest niczym przyjemnym. Ale dlaczego ludzie zachowują się, jakby usłyszeli jakieś najgorsze przekleństwo świata? Czy po poronieniu kobieta nie czuje się już wystarczająco źle? Tak jak po śmierci kogoś bliskiego. Przecież to bardzo podobne sprawy. Na śmierć w rodzinie ludzie potrafią normalnie zareagować. Uwierzcie, odwracanie wzroku i spuszczanie głowy jej nie pomaga. Zwykłe „Przykro mi” wypowiedziane prosto w oczy było by o niebo lepsze. Albo zwykłe „Dzień dobry” z uśmiechem na ustach. Wielu ludzi właśnie tak robi. Bardzo chciałabym, żeby udało się to w znaczącej ilości przypadków. Nie kłap bezmyślnie językiem, nie mów, że młoda jestem i jeszcze niejedno dziecko urodzę, bo to bez sensu, to nie pomaga, a wkurza. Chciałabym również, żeby ludzie przestali pytać. Jeżeli będę chciała, sama powiem, co się stało. Jeżeli nie mówię, nie pytaj. My mamy za sobą wystarczająco dużo przeżyć. Chyba każda z nas chociaż przez sekundę zastanawiała się, czy zrobiła coś złego, czy to nie ona zaszkodziła dziecku. Co gorsze, kobiety po poronieniu czują się winne tego, że zawiodły. Przecież roniąca kobieta nie spełnia swojego cholernego obowiązku urodzenia zdrowego dziecka. No i zawsze to jest jej wina, bo chora, bo za słaba, albo za mało o siebie dbała. Świadomość społeczeństwa w tym temacie jest naprawdę znikoma. No i nie daj Boże nigdy nie podawaj  siebie jako dobrego przykładu dla kobiet w ciąży. Chyba nie jesteśmy dla innych pozytywnym przykładem. Poroniłyśmy, nasze ciąże się źle kojarzą.

Psycholog, nie mylić z psychiatrą. Rozmowa z nim pomaga nam poukładać pewne sprawy, uporządkować bałagan, który narastał w naszej głowie, bądź jest efektem jakiejś niespodziewanej katastrofy. Kiedy przez moją głowę przeszło tsunami, nikt w szpitalu nie powiedział mi, że warto by porozmawiać z psychologiem. Podobnie jest z możliwością pochówku. Nikt o tym nie mówi. Po łyżeczkowaniu jesteśmy zostawione samym sobie, jakby nic się nie stało. Mnie w szpitalu nie spotkało nic złego ze strony personelu. Jednak wiem, że wiele kobiet w Polsce słyszy „Czego pani płacze? Przecież nic się nie stało!” Moja znajoma powiedziała mi kiedyś, że nie rozumie tego polskiego podejścia do poronienia. W jej opinii w Anglii kobiety nie przeżywają tego tak bardzo, ponieważ do końca trzeciego miesiąca, nikt nie traktuje ich stanu jako ciąży, i nikt nie myśli o płodzie, jako o dziecku. Przypomniałam sobie wtedy moją drugą koleżankę, Angielkę. Poroniła w siódmym tygodniu. Przeżyła to strasznie. Posadzili ze swoim chłopakiem roślinkę, by upamiętnić pamięć straconego dziecka. Ale na pewno był to jedyny taki przypadek na wyspach, na pewno to zły przykład na obalenie teorii o powszechnej histerii polskich kobiet. A może ta „histeria” z czegoś wynika? Może totalny brak informacji, jaki towarzyszy poronieniu sprawia, że czują się jeszcze bardziej zagubione? Ja osobiście nie chciałabym urządzać pogrzebu, mieć grobu, na który bym przychodziła. Moje dziecko zostaje ze mną w pamięci, mi to wystarczy. Ale co z rodzinami, które takiego pogrzebu by chciały, a w szpitalu nie otrzymują informacji, że jest to możliwe? Dlaczego tak jest? Czy naprawdę, jeżeli poronienia zdarzają się tak często,  nie można nauczyć się informować rodzin o takich sprawach? To samo dotyczy badań. Po pierwszym poronieniu oddaje się „materiał do badania histopatologicznego”, badania genetyczne robi się dopiero przy poronieniach nawracających, jednak w szpitalu o tym nie usłyszałam ani słowa. Nie powiedziano mi też ile może potrwać krwawienie, kiedy może pojawić się następny okres. Dowiedziałam się tego dopiero od ginekologa, kiedy poszłam na kontrolę. W szpitalu, bezpośrednio po zabiegu, nie ma się głowy do zadawania takich pytań, chce się stamtąd uciec, być już w domu. Czy nie łatwiej byłoby stworzyć pakiet informacji, które powinna otrzymać kobieta po takim przejściu? Łatwiej dla lekarza, łatwiej dla pacjentki. Poroniłam, chcę widzieć, co się z tym wiąże, jakie mam prawa.

W związku z powyższym odsłania się jeszcze jeden bolący problem. Kiedy dziecko staje dzieckiem, które można bez wstydu opłakiwać, a kiedy mówiąc o jego stracie jesteśmy narażone na stwierdzenia, że to był tylko płód, że to teraz normalne, że tak się dzieje i już. „Wyskrobiny z macicy” – takie określenie przeczytałam na forum pod jednym z postów na moim blogu. „Demonizujecie to wszystko”, „To nie było jeszcze dziecko”, „Bez przesady”. Otóż mój płód był śliczny, miał zgrabną główkę, malutkie rączki i nóżki i wcześniej w przecudnie prawidłowy sposób biło mu jego mikro serduszko. Nawet, gdybym ciążę straciła wcześniej i nie widziała mojego małego cudu w takim kształcie, płakałabym tak samo, bo od samego początku, od kiedy zobaczyłam na teście dwie kreski poczułam, że noszę w sobie dziecko. Mikro rozmiarów, ale dziecko. Jeżeli Twoje poglądy są sprzeczne z moimi i myślisz o dziecku tylko i wyłącznie jako o płodzie, do którego do 20 tygodnia nie warto się przywiązywać, to opuść to miejsce i daj mi przeżyć moją żałobę po swojemu, proszę.

Żyjemy w czasach, gdy jeżeli na karcie badań serologicznych kobiety ciężarnej liczba przebytych ciąży zgadza się z liczbą porodów, lub nie miałaś zagrożonej ciąży, to jesteś szczęściarą. W mojej karcie ciąży ginekolog już nigdy w rubryce „Liczba poronień” nie postawi „X” lub „0”. Jednak nie jestem w tym sama. Takich kobiet jest więcej, niż myślimy. Tylko o tym się nie wie, o tym się nie mówi. Ja nie twierdzę, że powinnyśmy z dumą nosić na czole wytatuowany napis „Poroniłam”. Nie mówię, żeby organizować pochody lub mówić o tym, jakbyśmy osiągnęły coś wielkiego. Chciałbym jednak mówić o tym bez poczucia, że moim poronieniem sprawiłam, że ktoś czuje się zmieszany. Poronienia to już sprawa powszechna. Jeżeli masz to szczęście, że nie dotyczą Ciebie, to na pewno dotyczą kogoś Ci bliskiego. Trzeba nauczyć się z tym żyć. Nie straszmy kobiet, że każda z nich musi przejść przez chociaż jedno poronienie w życiu, bo teraz każda roni. To bzdura. Jednak dajmy tym kobietom poczucie, że jeżeli już im się to przydarzy, nie muszą spuszczać głowy i się tego wstydzić. Jeżeli kobieta nie chce o tym mówić, chce przeżyć to sama, w tajemnicy, ma do tego prawo. Ja też dałam  sobie czas, żeby przeżyć to sama ze sobą. Ale mamy też prawo na pytanie „Co się stało?” odpowiedzieć „Poroniłam” bez poczucia, że zrobiłyśmy coś złego. Bo nie zrobiłyśmy.

Poroniłam. Tak jak wiele z Was. Dzieje się to codziennie. Ronią młodsze, starsze, bogate, biedne, sławne, szare myszki. To może spotkać każdego. Ja również przez to przeszłam, a gdybyś mnie zobaczyła, nigdy byś nie wiedziała. Nie wstydzę się tego, nie uważam, że zawiodłam jako kobieta. Chciałabym, by ludzie też tak na to patrzyli. Najprawdopodobniej idąc ulicą mijasz codziennie osoby, które to przeżyły. One nie wyglądają inaczej, nie mają znaków szczególnych, są takie, jak Ty. Nie noś w sobie poczucia winy, bo przeżyłaś już wystarczająco dużo. Masz prawo do smutku, nawet jeżeli dziecku nie zdążyło jeszcze zabić serce. Masz prawo do informacji i do godnego traktowania w szpitalu. Poroniłaś, spotkała Cię tragedia, podnieś głowę do góry i postaraj się iść dalej. Możesz poprosić o wsparcie i wcale nie musisz być silna i dzielna. Nie musisz odpowiadać na wścibskie pytania, jednak jeżeli już ktoś pyta, niech będzie gotowy na odpowiedź. Dobrze by było nie czuć stresu przed reakcją ludzi.  Poroniłam, potrafię o tym mówić.

3 238 comments to “Poroniłam – o tym się nie mówi”
  1. An outstanding share! I’ve just forwarded this onto a coworker who had been conducting a little research on this. And he actually bought me dinner simply because I stumbled upon it for him… lol. So let me reword this…. Thanks for the meal!! But yeah, thanks for spending time to discuss this topic here on your internet site.

  2. Having read this I believed it was rather enlightening. I appreciate you finding the time and effort to put this article together. I once again find myself spending a significant amount of time both reading and leaving comments. But so what, it was still worth it!

  3. Woah! I’m really loving the template/theme of this blog.
    It’s simple, yet effective. A lot of times it’s difficult to get that „perfect balance” between superb usability and visual appeal.
    I must say that you’ve done a superb job with this. Additionally, the blog loads super fast for
    me on Firefox. Outstanding Blog!

  4. I seriously love your website.. Pleasant colors & theme. Did you create this web site yourself? Please reply back as I’m wanting to create my own personal blog and want to know where you got this from or exactly what the theme is called. Thanks!

  5. Your style is very unique compared to other people I’ve read stuff from. Many thanks for posting when you’ve got the opportunity, Guess I will just bookmark this site.

  6. May I simply just say what a comfort to find someone who actually knows what they’re talking about on the internet. You actually realize how to bring a problem to light and make it important. More people need to look at this and understand this side of your story. I was surprised that you are not more popular given that you most certainly possess the gift.

  7. I’m impressed, I must say. Rarely do I come across a blog that’s equally educative and amusing, and let me tell you, you have hit the nail on the head. The issue is something which too few folks are speaking intelligently about. I’m very happy I came across this during my search for something concerning this.

  8. Having read this I believed it was really informative. I appreciate you spending some time and energy to put this article together. I once again find myself spending way too much time both reading and posting comments. But so what, it was still worthwhile.

  9. You are so interesting! I don’t believe I have read through anything like that before. So great to find somebody with some unique thoughts on this subject matter. Really.. thanks for starting this up. This website is something that is required on the web, someone with some originality.

  10. Having read this I thought it was very enlightening. I appreciate you finding the time and energy to put this content together. I once again find myself spending way too much time both reading and posting comments. But so what, it was still worth it!

  11. I blog quite often and I seriously thank you for your information. The article has really peaked my interest. I will bookmark your blog and keep checking for new information about once per week. I subscribed to your Feed as well.

  12. Your style is really unique in comparison to other people I’ve read stuff from. Thank you for posting when you’ve got the opportunity, Guess I’ll just bookmark this page.

  13. Hi there! I could have sworn I’ve been to this blog before but after going through a few of the posts I realized it’s new to me. Nonetheless, I’m definitely pleased I stumbled upon it and I’ll be bookmarking it and checking back often.

  14. Wow, wonderful blog layout! How long have you been blogging for?
    you make blogging look easy. The overall look
    of your web site is excellent, let alone the content!

  15. Hello, I believe your web site could be having browser compatibility problems. Whenever I take a look at your web site in Safari, it looks fine however, if opening in I.E., it’s got some overlapping issues. I simply wanted to provide you with a quick heads up! Aside from that, excellent website!

  16. Having read this I believed it was really enlightening. I appreciate you spending some time and effort to put this short article together. I once again find myself personally spending a lot of time both reading and posting comments. But so what, it was still worthwhile!

  17. I’m amazed, I must say. Rarely do I come across a blog that’s both equally educative and amusing, and without a doubt, you’ve hit the nail on the head. The problem is something which too few people are speaking intelligently about. I am very happy that I stumbled across this during my hunt for something concerning this.

  18. I wanted to thank you for this excellent read!! I absolutely enjoyed every little bit of it. I have got you bookmarked to look at new things you post…

  19. I blog quite often and I truly appreciate your information. The article has truly peaked my interest. I am going to book mark your blog and keep checking for new details about once per week. I opted in for your RSS feed as well.

  20. Hi, I do believe this is a great website. I stumbledupon it 😉 I’m going to return once again since I book-marked it. Money and freedom is the best way to change, may you be rich and continue to help others.

  21. I truly love your blog.. Very nice colors & theme. Did you build this site yourself? Please reply back as I’m planning to create my own website and want to learn where you got this from or just what the theme is called. Kudos!

  22. Good post. I learn something new and challenging on sites I stumbleupon every day. It will always be exciting to read through articles from other authors and practice a little something from other web sites.

  23. Can I simply say what a relief to uncover someone that really understands what they are discussing online. You certainly know how to bring a problem to light and make it important. A lot more people really need to check this out and understand this side of the story. I can’t believe you are not more popular given that you surely possess the gift.

  24. Nice post. I learn something totally new and challenging on websites I stumbleupon every day. It will always be exciting to read through content from other authors and practice something from other sites.

  25. The next time I read a blog, I hope that it won’t disappoint me as much as this one. After all, Yes, it was my choice to read through, but I truly believed you’d have something helpful to talk about. All I hear is a bunch of whining about something you could fix if you weren’t too busy searching for attention.

  26. An outstanding share! I have just forwarded this onto a co-worker who has been doing a little research on this. And he in fact bought me lunch because I discovered it for him… lol. So let me reword this…. Thanks for the meal!! But yeah, thanks for spending the time to discuss this matter here on your web site.

  27. Having read this I thought it was rather informative. I appreciate you spending some time and effort to put this article together. I once again find myself spending a significant amount of time both reading and commenting. But so what, it was still worthwhile!

  28. Howdy! This article couldn’t be written any better! Looking through this post reminds me of my previous roommate! He continually kept preaching about this. I most certainly will forward this information to him. Fairly certain he will have a very good read. Many thanks for sharing!

  29. The very next time I read a blog, I hope that it does not fail me as much as this particular one. I mean, Yes, it was my choice to read, nonetheless I truly thought you would have something interesting to talk about. All I hear is a bunch of crying about something you could fix if you were not too busy seeking attention.

  30. Oh my goodness! Impressive article dude! Many thanks, However I am having problems with your RSS. I don’t understand why I cannot subscribe to it. Is there anybody else having similar RSS problems? Anybody who knows the answer will you kindly respond? Thanks!

  31. Spot on with this write-up, I seriously think this amazing site needs a great deal more attention. I’ll probably be back again to read through more, thanks for the advice.

  32. Having read this I believed it was really informative. I appreciate you spending some time and energy to put this short article together. I once again find myself personally spending a lot of time both reading and posting comments. But so what, it was still worth it.

  33. I really love your website.. Very nice colors & theme. Did you build this web site yourself? Please reply back as I’m trying to create my own personal website and want to find out where you got this from or just what the theme is called. Thanks.

  34. Can I simply just say what a comfort to discover somebody who truly knows what they’re talking about on the net. You definitely know how to bring an issue to light and make it important. More and more people should look at this and understand this side of the story. It’s surprising you are not more popular since you certainly possess the gift.

  35. Having read this I thought it was rather informative. I appreciate you taking the time and energy to put this short article together. I once again find myself personally spending way too much time both reading and commenting. But so what, it was still worthwhile!

  36. This is the right site for anyone who wishes to understand this topic. You understand so much its almost tough to argue with you (not that I actually would want to…HaHa). You certainly put a new spin on a topic which has been discussed for ages. Wonderful stuff, just excellent.

  37. Nice post. I learn something totally new and challenging on sites I stumbleupon everyday. It will always be interesting to read through articles from other writers and practice something from their websites.

  38. I was extremely pleased to discover this great site. I need to to thank you for ones time for this particularly wonderful read!! I definitely appreciated every bit of it and i also have you book-marked to check out new things in your website.

  39. Hello there! This blog post could not be written any better! Looking at this article reminds me of my previous roommate! He constantly kept preaching about this. I’ll forward this information to him. Pretty sure he’ll have a good read. Thanks for sharing!

  40. I really love your blog.. Great colors & theme. Did you make this site yourself? Please reply back as I’m attempting to create my own blog and want to learn where you got this from or exactly what the theme is named. Cheers!

  41. An intriguing discussion is worth comment. I think that you need to publish more on this subject, it might not be a taboo matter but typically people do not talk about these issues. To the next! All the best.

  42. Oh my goodness! Amazing article dude! Thank you, However I am having problems with your RSS. I don’t know the reason why I am unable to subscribe to it. Is there anybody else getting the same RSS issues? Anybody who knows the answer can you kindly respond? Thanx!

  43. The next time I read a blog, I hope that it doesn’t fail me just as much as this one. After all, I know it was my choice to read, nonetheless I really thought you would probably have something useful to talk about. All I hear is a bunch of crying about something you can fix if you were not too busy looking for attention.

  44. May I simply say what a relief to discover a person that really understands what they are talking about on the web. You certainly realize how to bring an issue to light and make it important. A lot more people ought to check this out and understand this side of the story. It’s surprising you aren’t more popular since you certainly have the gift.

  45. Hi, I do believe this is a great site. I stumbledupon it 😉 I’m going to revisit once again since i have book marked it. Money and freedom is the greatest way to change, may you be rich and continue to guide other people.

  46. Aw, this was an incredibly good post. Spending some time and actual effort to generate a really good article… but what can I say… I procrastinate a lot and don’t manage to get nearly anything done.

  47. After checking out a number of the articles on your web page, I honestly like your way of blogging. I added it to my bookmark website list and will be checking back in the near future. Please visit my website as well and let me know your opinion.

  48. As a child, Andrea played the organ in the church. If you loved this write-up and you would such as to receive additional facts concerning cheap viagra kindly browse through our site. Andrea Bocelli was born September 22, 1958, in a small town by the name of La Sterza, which is in the beautiful Tuscan Region of Italy. In my opinion, Andrea Bocelli is most certainly one of the best, most manly tenors the world has yet to offer up. Diva Celine Dion once said, „If God had a singing voice, he would sound a lot like Andrea Bocelli.” I tend to believe Andrea Bocelli is God’s angle of voice.

  49. Hello there! I could have sworn I’ve visited your blog before but after browsing through many of the articles I realized it’s new to me. Nonetheless, I’m certainly delighted I stumbled upon it and I’ll be bookmarking it and checking back frequently.

  50. I would like to thank you for the efforts you have put in writing this blog. I’m hoping to check out the same high-grade blog posts by you later on as well. In fact, your creative writing abilities has encouraged me to get my own, personal website now 😉

  51. Good post. I learn something totally new and challenging on websites I stumbleupon on a daily basis. It will always be useful to read through content from other writers and practice something from other sites.

  52. Hi, I do think this is an excellent blog. I stumbledupon it 😉 I may return yet again since i have book-marked it. Money and freedom is the greatest way to change, may you be rich and continue to help other people.

  53. Hi there! I could have sworn I’ve visited this website before but after browsing through some of the articles I realized it’s new to me. Regardless, I’m definitely delighted I discovered it and I’ll be book-marking it and checking back regularly!

  54. This is the perfect blog for anybody who hopes to understand this topic. You know so much its almost tough to argue with you (not that I personally will need to…HaHa). You definitely put a brand new spin on a subject which has been written about for years. Great stuff, just wonderful.